zegarek damski tissot 1853 cena

Repliky Hodinek IWC Schaffhausen to dzisiaj jedna z bardziej kontrowersyjnych dużych manufaktur zegarmistrzowskich. Kierunek, jaki firma obrała ostatnimi laty jednych irytuje, drugich zachwyca w mniej więcej takim samym stopniu. Nie tak dawno temu John Mayer – muzyk rockowy i zapalony zegarkowy kolekcjoner – wystosował otwarty list do firmy, narzekając na kierunek jej rozwoju (możecie go przeczytać TUTAJ). Przyznam, że uczestnicząc kiedyś w szkoleniu organizowanym przez Certinę, ogromne wrażenie zrobiło na mnie jak Tomasz Kruk, Brand Manager marki w Polsce, na samym jego początku wrzucił do szklanki z wodą jeden z klasycznych modeli z maksymalnie odciągniętą koronką i zostawił go tam na cały dzień. Nie jest to bynajmniej skojarzenie błędne, bo właśnie tym zegarkiem inspirował się Morten Linde, projektując pierwsze modele LW. Dziś Mortena w marce już nie ma, ale pozostało DNA wypracowane przeszło dwie dekady temu i - co należy uznać za wartość samą w sobie - nie starzejące się ani trochę. Rokrocznie kilka tygodni przed Baselworld nasi przyjaciele z Monochrome Watches bawią się w zegarkowe wróżenie z fusów. Przy pomocy Photoshopa próbują zgadnąć, co takiego przygotował Rolex na nadchodzące 12 miesięcy. W tym roku, wśród 5 opcji znalazł się zegarek, który sprawił, że moje serce przeskoczyło kilka uderzeń. Choć z całą pewnością nie każdemu przypadnie do gustu, dla mnie jest nie tylko świetnym projektem, ale i swego rodzaju ikoną, która od razu - choć nie nachalnie - krzyczy: Lange & Söhne! Cała edycja modelu Anniversary Heart liczy sobie 600 egzemplarzy. 150 to modele w różowym złocie, 450 zaś to wersja stalowa, po 150 każdego wariantu kolorystycznego tarczy. Już dzisiaj można założyć, że każdy z zegarków można traktować jako egzemplarz kolekcjonerski, a być może nawet przyszłościową inwestycję.
Wszystko, od stalowego bezela, po matową tarczę i smukły profil koperty przywołuje stare dobre czasy, gdy zadaniem zegarków tego typu było służyć jako niezawodne narzędzia pracy, a nie być zwykłą ozdobą, czy też symbolem statusu społecznego. Zegarek, którego protoplastą jest model sprzed ponad 50 lat, na przestrzeni dekad przeszedł wiele zmian, od designu po pracujący w środku mechanizm. Obecnie dostępne modele zyskały wśród miłośników dużych, sportowych zegarków pozycję niemal kultową. Jego niezaprzeczalne zalety to prosty, czytelny design połączony z innowacyjnym i wysoce precyzyjnym kalibrem. Ranty uszu są sfazowane i równie starannie wypolerowane - tak, że widać wyraźne rozgraniczenie między dwoma rodzajami wykończenia. Po prawej stronie zamontowano dużą, zakręcaną, wygodną koronkę z wytłoczoną różą Tudorów. Starałem się domowymi metodami przeprowadzić przeróżne testy dokładności i wyszło na to, że przy w miarę pełnym naciągu zegarek robi średnio -2 / -3 sekundy na dzień. Jeśli zostanie odłożony na dobę, to w ciągu kolejnych 24 godz. odchyłka zwiększa się prawie dwukrotnie do -4 / -5 sekund osiągając granicę narzuconą przez COSC. Koperta jest też raczej tęga, bo grubość razem z wypukłym szkłem ledwo mieści się w 15 mm. Mimo to, chociaż liczby sugerują inaczej, zegarek na moim 17-centymetrowym nadgarstku nosił się zaskakująco dobrze. Oczywiście 42-milimetrowy kawałek stali nie jest mały i o poczuciu klasycznego, niedużego zegarka możecie zapomnieć, ale jego masywność nie przytłacza i wypada nadspodziewanie dobrze.
W 1973 roku powstał model Navigator, który jest pierwowzorem Tissota Heritage 1973. Projektantom udało się odtworzyć oryginalny charakter zegarka, który pomimo ewidentnego stylu vintage bardzo wyróżnia się na tle konkurencji. Złoty GO Senator Chronometer Regulator to koszt 26.700EUR (~116.600PLN) i pewnie wielu z Was zastanawia się, czemu testujemy i opisujemy tak drogi zegarek, niedostępny dla znakomitej większości z nas. W moim odczuciu zegarkowa pasja, jak każda inna pasja zresztą, nie sprowadza się tylko do tego, co sami sobie możemy kupić i na co nas stać.