meski pasek brazowy

Na początku tego roku Longines przypomniał o Ultra-Chronie, przedstawiając karbonową wersję zegarka. Fani marki dalej jednak czekali na coś klasycznego. Doczekali się pod koniec mijającego właśnie 2025 roku - oto bowiem w Saint-Imier powstała (wreszcie) utrzymana w bardziej eleganckim duchu wersja modelu Ultra-Chron. Jakiś czas temu miałem wielką ochotę pokusić się o subiektywny ranking najciekawszych modeli z linii Heritage od Longinesa. Kolekcja mocno inspirowana historią marki jest dziś zdecydowanie jej flagowym produktem, choć pewnie w wymiarze ilościowym ustępuje podstawowym kolekcjom z portfolio. Na (-)- brak sekundnika- specyfika uniemożliwiająca łatwe zastąpienie paska oryginalnego zamiennikiem- trudne dokręcanie koronką (w ogóle samo odkręcenie jest już z dosyć mocnym oporem)- zmniejszona czytelność wskazań Gdy starszy brat pozostaje konserwatywny, rozszerzając ofertę o wersje 'two-tone', albo decydując się na podmianę typu bransolety, czy też zmianę koloru tarczy/bezela; w tym samym czasie Tudor nieco odważniej eksperymentuje z formami i stylami, równie śmiało korzystając ze wspólnego dziedzictwa obu marek - co niewątpliwie jest formą zabezpieczenia przed porażką. Niektóre modele były wyposażone w obrotowy, dwukierunkowy pierścień wyskalowany jak w zegarkach nurkowych, a całość dopełniały bransolety o bardzo nowoczesnym designie. Przez każde 9 pierwszych dni miesiąca lewe okienko datownika jest puste (pusty biały dysk) i wygląda to dużo mniej estetycznie, niż gdyby umieszczono tam 0. Lange jest w tym rozwiązaniu jednak bardzo konsekwentne... nie wiedzieć zupełnie czemu.
W testowanym egzemplarzu cyferblat miał biało-srebrny kolor 'Mercury silver' z delikatnie chropowatą powierzchnią i trzema tarczkami. Je ozdobiono prawie niewidocznym giloszowaniem i lekko wpuszczono w tarczę główną. nep panerai horloges Na tej fali również Tissot spróbował swoich sił. Gdyby nie reedycja z 2021, nikt pewnie nie zarejestrowałby PRX-a, choćby ze względu na to, że w tym segmencie zegarków trudno o wykreowanie ikony. Moi redakcyjni koledzy napisali już wystarczająco o historii samej kolekcji, więc przejdźmy do konkretów. Nawet przy nieco większej średnicy i jednak pewnej masywności stalowej konstrukcji koperty i bransolety, 41 XPS nosi się znakomicie właśnie przez niski, smukły profil. Dzięki niemu zegarek układa się na nadgarstku zamiast próbując znaleźć sobie właściwie miejsce. Cariter postanowił więc pomóc mi w wyborze, i kilka miesięcy później pokazał najbardziej klasyczną z kolorowych wersji - no bo przecież czerń to też kolor. Czarny Tunk Must pojawił się nieco w cieniu innych premier marki na Watches & Wonders (m.in. geometrycznego Tank Chinoise) ale dla nas, i nie tylko, był cichym bohaterem. Jak dobrym, o tym przeczytacie za chwilę. Jak już zdążyłem nadmienić, poza tarczą również zewnętrze Tissota Telemeter 1938 mocno inspiruje się historią. Stalowa koperta ma lekko profilowane, smukłe uszy o odpowiednich proporcjach. Obudowę z boku wykończono satynowaniem, które ładnie gra światłem z polerkami na górnych powierzchniach, bezelu oraz ringu dekla.
Na świecącym na żółto wyświetlaczu pokazywany jest aktualny czas, sekundy oraz data, którą ustawić można do roku 2077. Napęd stanowi mechanizm kwarcowy. O ile w kwestii wykonania i doboru materiałów ciężko Omedze cokolwiek zarzucić, dyskusyjny może być projekt cyferblatu. Rzecz jasna w komplikacji WorldTime ciężko mówić o minimalizmie, a ilość przedstawianych przez zegarek informacji wymusza zajętość tarczy, ale Szwajcarzy w moim odczuciu postanowili estetycznie 'zaszaleć' nieco ponad miarę.