tissot automatic chronograph

Obok bezsprzecznie świetnego Golden Bridge z automatycznym naciągiem w formie poruszającego się w pionie ciężarka i przeprojektowanej do formy klasyka kolekcji Admiral’s Cup (Legend), kolejną nowością była seria Seafender – dedykowane nurkom zegarki w wersji trzywskazówkowej i z chronografem. Fanem 'diverów' (tj. I jeszcze słów kilka o stronie użytkowej – ta jest bez zastrzeżeń. Operowanie stoperem jest takie, jak zapewnia marka - idealnie płynne, lekkie i przyjemne. Korekta wskazań to odciągana w dwie pozycje, nie zakręcana koronka. Położenie pierwsze to szybka korekta datownika, położenie drugie to stop sekunda i ustawianie czasu. Początki marki sięgają roku 1860, kiedy to Edward Heuer zdecydował się na otwarcie w Szwajcarii swojej pierwszej pracowni. Miłość do sportu sprawiła, że skoncentrował się na tworzeniu przyrządów pozwalających na dokonywanie najdokładniejszych – na owe czasy – pomiarów upływającego czasu. Pasja w połączeniu z wiedzą zaowocowała licznymi rozwiązaniami, z których część opatentowano. Lakierowany cyferblat 'robi robotę' tak bardzo, że ciężko od niego oderwać wzrok. A przy tym zegarek ma wszystkie zalety Speedmastera w jego najbardziej rasowej wersji. 42 mm noszą się na nadgarstku znakomicie, bransoleta i jej mikroregulacja (tylko 2 mm, ale zawsze) podbijają komfort, a do tego trzeba pamiętać, że to jeden z najbardziej wdzięcznych paskom czasomierzy na rynku. replica breitling superocean Wyobraźcie sobie, że patrzycie na tarczę sportowego zegarka z licznymi wskazówkami i... nic poza powolną minutową się nie rusza. Koszmar i nuda! W modelu Calibre 12 produkowanym od 2009 rozwiązano ten problem: jeden z liczników ustąpił miejsca małej sekundzie. W powracającym, nurkowym Pontosie Szwajcarzy stawiają na ten sam, sprawdzony wzór, w dopieszczonym wydaniu. Z tego choćby względu to jeden z tych diverów, który przemówi przede wszystkim do miłośników technicznego podejścia do projektowania zegarków, w myśl zasady formy podążającej za funkcjonalnością. Na szczęście w sposób nieprzesadzony i absolutnie nie dyskwalifikujący zegarka jako takiego do noszenia na co dzień.
Żeby nie przykryć tak starannych detali, czarna wersja koperty powleczona jest tak, że polerowania zostawiono niepokryte, tworząc w ten sposób wyraźny kontrast. Efekt jest co najmniej interesujący, ale przede wszystkim imponujący, jak na tę półkę cenową. PSDo naszego porównania wzięliśmy dwa podobne modele, aby pokazać detale, którymi się różnią. Pamiętajcie jednak, że na rynku dostępna jest jeszcze wersja Calibre 11 – najbardziej zbliżona do pierwowzoru tzn. z matową tarczą oraz koronką po lewej stronie. Skoro o postępie mowa, w ref. 4512 miejsce utwardzanego minerału zajął wypukły szafir, delikatnie wystający poza obrys bezela. Od strony wewnętrznej jest ponoć kryty aż dziesięcioma warstwami AR, co przy połyskliwej tarczy i krzywiźnie szkła dosyć skutecznie eliminuje niepotrzebne refleksy - oczywiście nie wszystkie, bowiem tych fizycznie nie da się uniknąć przy takiej konfiguracji. Na każdą z nich trafiło aż 17 warstw białego lakieru – wszystko po to by efekt tworzył wrażenie trójwymiarowości. Dodatkowo przeciwwagę sekundnika zwieńczono półksiężycem, który pokryty został złotym proszkiem. Okienko daty wycięte w emalii na wysokości godz.3 otoczono białą ramką i tym samym kolorem namalowano skalę minutową oraz napisy na godz.12 i 6. 12 w kierunku ruchu wskazówek zegara mamy kolejno tarczę dni miesiąca połączoną z małą sekundą, okienko faz księżyca, tarczę dni miesiąca plus licznik 12h chronografu oraz tarczę miesięcy plus licznik 30-minutowy. Czas wskazują centralnie umocowane, proste wskazówki z luminową.
Zegarkowa branża niepozbawiona jest uprzedzeń oraz pewnych mocno zakorzenionych przekonań. W świecie tak tradycyjnym i konserwatywnym nie może to dziwić, tym bardziej, że na pewne opinie marki zegarkowe pracują latami. A skoro już jesteśmy przy kotwicy, to warto wspomnieć, iż w przeciwieństwie do Omegi czy Audemars Piguet, mamy klasyczny wychwyt kotwicowy z kołem wychwytowym o wymiarach ustanowionych certyfikatem Pieczęci Genewskiej. Mówią one, że grubość koła wychwytowego nie powinna przekraczać 0,16 mm przy rozmiarze powyżej 18 mm wszerz lub 0,13 mm dla kół o szerokości niespełna 18 mm.