Osobiście nie mam wątpliwości, że w Longines mogli spróbować z jeszcze mniejszą średnicą (np. 38 mm), smuklejszą kopertą, być może nawet pokusić się o wskrzeszenie werku 13ZN (tak jak ostatnio Omega uczyniła z cal. 321 i Speedmasterem Ed White). Pytanie tylko, czy takie kosztowne starania zostałyby docenione przez ogół odbiorców, czy tylko przez najbardziej zapalonych entuzjastów marki? tanie podróbki kurtki Ref: 2-39-47-06-02-04Mechanizm: Calibre 39-47 z automatycznym naciągiem, 40h rezerwy chodu, 28.800A/h, centralny sekundnik, stop-sekunda, panoramiczna dataTarcza: wypukła, galwanizowana i ozdobiona szlifem słonecznymKoperta: 42×12,4mm, stal, wypukłe szafirowe szkiełko, przeszklony dekielWodoszczelność: 30mPasek: granatowy 'Louisiana', ze skóry aligatora ze stalową klamerkąLimitacja: —Cena: 7.800 Euro (32.980PLN) I zastanawiam się tylko, czemu więcej marek nie sięga odważnie po rzep jako idealną wręcz alternatywę dla wszelkiego rodzaju klamerek i mikroregulacji. A może to właśnie będzie nowy trend? Elementem który również pozwala na docenienie jakości wykonania, jest ramka daty o skomplikowanym, dziesięciokątnym kształcie i dwóch rodzajach wykończenia. Zabytkowe logo Seiko 5 (przypomnijmy, że aktualne logo Seiko 5 zadebiutowało w 2019 zastępując piątkę z 1963 roku) nie jest nakładane, co jest bardzo słusznym wyborem stylistycznym – zegarek nie sili się na bycie udoskonaloną reedycją, a jest prawdziwym historycznym powrotem. Opcja z bransoletą przypadła mi do gustu dużo bardziej niż drugi wariant – skórzany, jasnobrązowy pasek z tradycyjną, stalową klamerką. O dziwo – bo w teorii tak klasyczny zegarek powinien lepiej wypadać z paskiem. W parze z wyglądem idzie poziom ogólnego wykonania, który u Tudora jak zwykle stoi na świetnym poziomie. Bycie marką należącą do Rolexa zobowiązuje, ale Tudor dba o każdy detal, spasowanie i wykończenie. Robi to przy okazji w przyzwoitej cenie - testowany model kosztuje 22990 PLN.
Stworzony w 1969 roku werk jest jednym z pierwszych mechanicznych chronografów, który jednocześnie jako jedyny przez blisko 5 dekad pozostaje wciąż produkowany w niemal niezmienionej formie. W tym czasie trafił nie tylko do zegarków Zenith, ale także Panerai, Rolex czy TAG Heuer. W praktyce oznacza to, że zegarek traktuje miesiące na przemian jako 30 lub 31-dniowe, a na przełomie lutego i marca konieczna jest ręczna korekta ustawień daty. Niedogodność jest właściwie pomijalna, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że zegarek kosztuje około 30.000zł. Po stronie plusów MC należy uznać nałożenie warstwy luminescencyjnej nad indeksami godzinowymi oraz na wskazówkach godzinowej i minutowej co ułatwia odczytanie godziny wtedy, gdy jest ciemno. Trochę życia całości dodaje sekundnik w kolorze niebieskim. W stosunku do poprzednika, w nowym modelu zastosowano przeszklony dekiel, który jest skręcany na śruby. Automatyczny mechanizm dysponuje 50 h rezerwy chodu, generowanej albo przez centralny wahnik z gwiazdką Zenitha, albo przy pomocy koronki. Za obsługę funkcji stopera odpowiada koło kolumnowe, termicznie zabarwione na niebiesko i widoczne doskonale przez szafirowy dekiel, pod dedykowanym mostkiem. Do tego dochodzi standardowe 5 Hz (36000 A/h) i stop-sekunda. Myśląc o zegarku do eleganckiego stroju przychodzą mi na myśl wyłącznie modele o rozmiarze do 40mm. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by Elite 6150 potraktować jak zegarek na co dzień, który spokojnie może nam towarzyszyć w pracy, do mniej formalnego stroju: koszuli, swetra czy marynarki.
Trzyczęściową konstrukcję wykończono polerowaniem (wąskie, wycięte lekko uszy, bezel i pierścień dekla) zestawionym z ładnie szczotkowaną sekcją środkową i deklem. Lange stosuje ten zestaw z powodzeniem we wszystkich swoich modelach i nie ma się czemu dziwić – estetyka polerowano-szczotkowanej, ładnie wyoblonej koperty idealnie pasuje do eleganckiego charakteru Lange. Na przestrzeni lat design się zmieniał, ale kanciasta obudowa w połączeniu z niebieską tarczą i białymi tarczkami budzą wciąż jednoznaczne skojarzenia z (TAG) Heuerem. Jest jednym z tzw. “jednosekundowców' (moje prywatne określenie), czyli zegarków, do których rozpoznania wystarczy rzut okiem. To właśnie siła dobrego projektu.