Przeszło 50 lat po swoich narodzinach, współczesny 'Speedy' to w dużej mierze nienaruszona wersja, która, zupełnie przypadkiem, idealnie spełnia wszystkie moje prywatne oczekiwania względem poprzednich wcieleń. Dodatkowo zegarek można uznać za nowy model, który de facto nie ma za zadanie wyprzeć czy konkurować z podstawową wersją Professional. wyróżniający się wśród diverów design- mocna luminowa- dobre dopasowanie do nadgarstka Jak słusznie sugeruje nazwa kolekcji, 'King Power' ma iście królewskie rozmiary. Królewskie, czyli wielkie. Masywna koperta ma niby 48mm średnicy (co już w samo sobie jest pokaźne), ale razem ze zintegrowanymi uszami wychodzi całe 60mm długości plus 17.5mm grubości – DUŻO. Popularnie nazywany 'Moonwatch' (za sprawą NASA i obecności na rękach, a raczej skafandrach amerykańskich kosmonautów podczas misji kosmicznych) Speedmaster to dla wielu wzór idealnego chronografu. Ponieważ jest to werk o naciągu manualnym, cechuje się niewielką wysokością (4,3 mm), która jednocześnie odpowiada za ogólną zgrabną sylwetkę zegarka. Oprócz wspomnianych indeksów i pierścienia minutowego dołożono najbardziej zewnętrzny, okalający tarczę pod lekkim kątem ring z podziałką sekundową (dla stopera) oraz małe okienko datownika na godzinie 3. Podstawowa różnica dotyczy jednak totalizatorów chronografu.
Lange & Söhne. Prace nad nową manufakturą i zegarkami ruszyły pełną parą. Ich kulminacja przyszła 4 lata później. W październiku roku 1994 (24. dnia miesiąca), w drezdeńskim Pałacu Królewskim Lange dumnie zaprezentowało 4 premierowe modele: damską Arkadię i męskie Tourbillon 'Pour Le Merite', Saxonia i Lange 1. Sportowe piątki kosztowały w 1968 roku około piętnaście tysięcy jenów, czyli kilka tysięcy więcej niż podstawowe modele '5'. Co ciekawe kultowy 62MAS, czyli protoplasta wszelkich diverów Seiko, miał wtedy metkę na poziomie trzynastu tysięcy - jako typowy nurek-toolwatch, bez młodzieżowego sznytu i modnych kolorów. Teraz zajmiemy się opakowaniem. Średnica koperty wynosi 42,5 mm natomiast wysokość 14,5 mm. Dzięki temu nabrała ona bardziej współczesnych wymiarów w stosunku do wersji z 1955 roku. Co do klasy wykonania, to również i w tym przypadku trudno formułować jakiekolwiek zastrzeżenia. W dolnej części tarczy, w miejscu indeksu '6' umieszczono poziomą linię, nawiązującą do linii sztucznego horyzontu w samolotowym kokpicie. Zaraz nad nim dumnie widnieje napis 'PILOT', a jeszcze wyżej zlokalizowano otoczone białą ramką okienko podwójnego datownika. Z daty Zenith uczynił tytułową komplikację, i nie bez powodu – ale o tym powodzie przy okazji opisu mechanizmu. Za każdym razem gdy lubiany przeze mnie klasyczny model powiększany jest do rozmiarów odpowiadających dzisiejszym standardom, moją pierwszą obawą jest spadek wygody noszenia. Choć pod względem estetycznym nowy 38 mm Conquest na żywo traci ciut ze swojego wintydżowego charakteru, w zamian zyskuje odrobinę lepszej prezencji na nadgarstku. Przy czym nadal bardzo wygodnie się go nosi.
6 ucięto i umieszczono nad nim okienko daty. Czas odmierzają 3 bardzo smukłe, złote wskazówki, zamocowane w centralnej osi tarczy. Kompozycję dopełniają namalowane aplikacje – logo Omegi i napis 'Master Co-Axial Chronometer', zdradzający poniekąd rodzaj zamkniętego w kopercie mechanizmu. replica breitling orologi Na dysk miast zachodzą częściowo poczernione indeksy godzinowe (z luminową) kończące się na wewnętrznym jasnoszarym dysku z tytanu, ozdobionym chropowatą powłoką. Wycięto w nim przestrzeń, w której swoje miejsce zajmuje obrotowy dysk ze skalą 24-godzinną. Dysk ten podzielony jest na dwa kolory: biały dla godzin dziennych oraz czarny dla nocnych.